Z A G I N I O N Y Tomasz Cichowicz pochodzi z Dobrego Miasta na Warmii. Kiedy zaginął wiosną 17 marca 1990 roku opiekował się nim ojciec. – Bawił się na podwórku przy domu, jak tysiące innych dzieci w tym czasie. Okazało się, że zniknął z podwórka. W dniu zaginięcia miał zaledwie pięć lat.
NIE MOŻNA ZAPOMNIEĆ Przytulić go do siebie, poczuć Jego oddech Usłyszeć bicie jego serca, dotknąć dłoni I powiedzieć – kocham Cię ! Jak strasznie tego brakuje, nie da się wyrazić słowami — PROSZĘ O POMOC –. pisze Pani Jolanta – mama Tomasza – Tomek w dniu zaginięcia miał pięć lat. Przeszłam cierpienie rozłąki, ale do dzisiejszego dnia nie pogodziłam się z tym, że Tomek nie żyje lub się nie znajdzie. To jest taka trauma, na którą nie ma określenia bólu, smutku i rozpaczy – mówi Jolanta Cichowicz
Tomek w dniu zaginięcia przebywał pod opieką taty – bawił się z kolegami na podwórku. Pani Jolanta była w pracy i jak mówi, coś nie dawało jej spokoju cały dzień. Pierwsze słowa jakie wypowiedziała po powrocie do domu to było pytanie – gdzie jest Tomek? Rozpoczęły się poszukiwana dziecka. Niestety bez efektu. Tomek mógł zostać porwany . Jest możliwe, że dzisiaj będąc dorosłym człowiekiem żyje pod przybranym nazwiskiem w innym polskim mieście lub w innym kraju.
Jeśli ktokolwiek rozpoznaje Tomka na zdjęciach i może wskazać miejsce jego pobytu lub zna jego losy proszony jest o kontakt z Fundacją Itaka.
Każda nawet najmniejsza informacja jest ważna !




