Nie będzie monitoringu w Dobrym Mieście: powód monitoring rozbija związki
21 KOMENTARZE
Masakra! Prawdziwa masakra! Niektórzy ludzie to nawet kogoś nazywają ,,najlepiej wykształconym człowiekiem”. Z pełnym szacunkiem, ale niektórych ludzi to jednak fantazja ponosi, oj ponosi. Chyba po tych zamachach i atakach terrorystycznych. Hahaha!!!
Przejrzyj fejsbukowy profil tej paniusi co to twierdzi, że JK jest najlepiej wykształconym człowiekiem w mieście. Po trzeźwemu to ona tego nie pisała na pewno. Jest tak samo żenująca jak jej ulubieniec. Na radną ją.
POLECAM ZAPOZNAĆ SIĘ Z PONIŻSZYM ARTYKUŁEM,
PO PIERWSZYCH KILKU ZDANIACH OKAŻE SIĘ ZE SŁOWA KTÓRE RADNY KOWALSKI PRÓBUJE PRZYPISAĆ PRACOWNIKOM URZĘDU BĄDŹ BURMISTRZOWI NALEŻĄ DO PANA JAKUBA WEZGRAJA – RADCY PRAWNEGO W DZIEDZINIE OCHRONY DANYCH OSOBOWYCH!
Monitoring wizyjny na osiedlu – czyli jak zadbać o bezpieczeństwo i nie naruszać prywatności mieszkańców
16 VI 2016, 11:24:00
Presja społeczna i oczekiwania mieszkańców związane z montowaniem kamer w zasobach zarządzanych przez spółdzielnie od wielu lat jest duża. Z drugiej strony ci sami mieszkańcy coraz częściej zgłaszają uwagi odnośnie sposobu wykorzystywania nagrań z wideomonitoringu.
Zdarzają się również zarządy spółdzielni, które znajdują nowe „kreatywne” zastosowania dla monitoringu wizyjnego. To wszystko powoduje, że co roku powraca pytanie, w jaki sposób można pogodzić potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa z ochroną prywatności mieszkańców. Uwagi w tym zakresie coraz częściej zgłasza także Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO).
Obraz z kamer osiedlowego monitoringu w kablówce.
Na ciekawy pomysł związany ze stosowaniem monitoringu wizyjnego wpadł w 2014r. jeden z prezesów spółdzielni. Zdecydował, że obraz z kamer zamieszczonych na placu zabaw zarządzanych przez spółdzielnię będzie emitowany „na żywo” na jednym z kanałów osiedlowej telewizji kablowej. Jak później tłumaczył, chodziło przede wszystkim o to, by ułatwić rodzicom nadzór nad dziećmi bawiącymi się na placach zabaw. Okazało się jednak, że części rodziców ten pomysł się nie spodobał. Paradoksalnie, obawiali się o bezpieczeństwo swoich dzieci – nie mieli bowiem pewności, kto w danej chwili dzięki telewizji kablowej ma możliwość je obserwować i widzieć, kiedy dziecko pozostaje chwilowo bez opieki. Okazało się również, że obraz z kamer pozwolił „odkryć” całemu osiedlu przypadki powstawania nowych znajomości rodziców zawiązywane na placach zabaw. To z kolei nie spodobało się kilku żonom, które wysyłając swych mężów z dziećmi na plac zabaw, nie spodziewając się, że sprzyja to rozbiciu ich związków.
Jakkolwiek interpretować te sytuacje, nie można się nie zgodzić z twierdzeniem, że w obu przypadkach działania spółdzielni umożliwiły nieuprawnioną ingerencję w prywatność mieszkańców. Na takim stanowisku stanął również GIODO, który interweniował w tej sprawie.
Obraz z monitoringu wizyjnego może zawierać dane osobowe.
Co ciekawe, sprawa przywołana powyżej nie należy do odosobnionych. Niemniej jednak zazwyczaj spółdzielnie ograniczają się do tworzenia zapisów z wideomonitoringu w ramach własnych zasobów. Należy wówczas pamiętać, że w przypadku zapisywania obrazu z monitoringu wizyjnego bardzo często zarejestrowany obraz zawierać będzie sylwetki osób, a także ich wizerunki, które bez większego problemu będzie można przypisać do konkretnej osoby. W takim wypadku będzie więc możliwa identyfikacja ( „rozpoznanie”) konkretnej osoby fizycznej na podstawie nagrań z wideomonitoringu. I tu zastosowanie mieć będą przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych.
Dostęp do nagrań z wideomonitoringu powinien być ograniczony i nadzorowany.
Jeżeli rejestrowany obraz z kamer zwiera dane osobowe ( np. wizerunki osób fizycznych), dostęp do nagrań powinien być ograniczony. W takim wypadku art. 37 ustawy o ochronie danych osobowych wymaga, by dostęp do tego typu nagrań miały wyłącznie osoby, które uzyskały od spółdzielni upoważnienie do przetwarzania danych.
Wymagane jest również prowadzenie ewidencji wydanych upoważnień do przetwarzania danych osobowych – zgodnie z treścią art. 39 ust. 1 ustawy powinna ona zawierać co najmniej: imię i nazwisko osoby upoważnionej, datę i zakres nadanego upoważnienia ( a w przyszłości również datę ustania upoważnienia, jeśli konkretna osoba nie będzie już uzyskiwała dostępu do danych), identyfikator, jakim posługuje się dana osoba w systemie informatycznym ( jeżeli do rejestrowania obrazu z kamery jest wykorzystywany system informatyczny). Osoby dopuszczone do przetwarzania danych osobowych powinny być objęte szkoleniem mającym na celu przygotowanie do bezpiecznego wykorzystywania zapisów monitoringu, w tym powinny być zapoznane z zasadami bezpiecznego przeglądu, zabezpieczania, kopiowania czy też udostępniania danych zawartych w nagraniach.
Szczególną uwagę należy zwrócić na przypadki, w których do zapisów z kamer uzyskują dostęp osoby niezatrudnione w spółdzielni. Najczęściej dzieje się tak w przypadku, gdy na co dzień wideonadzorem zajmują się pracownicy firm ochrony fizycznej, z którymi spółdzielnie zawarły stosowne umowy ( bardzo często w takich przypadkach pracownicy tych firm mają również dostęp do nagrań z kamer). W takim wypadku umowy zawierane z tego typu firmami powinny zawierać zapisy związane z powierzeniem do przetwarzania danych osobowych zawartych w zapisach z kamer.
Zgodnie z wymaganiami art. 31 ustawy o ochronie danych osobowych spółdzielnia mieszkaniowa powinna w umowie co najmniej określić cel i zakres powierzanych firmie ochroniarskiej danych osobowych ( np. zakres powierzonych danych – wizerunku osób zapisanych w nagraniach, cel powierzenia – umożliwienie firmie ochrony fizycznej prowadzenie nadzoru za pomocą nagrań z kamer). Bardzo istotne jest również w takim wypadku zobowiązanie firmy ochrony fizycznej do prawidłowego przygotowania swoich pracowników, którzy będą uzyskiwali dostęp do nagrań, jak również ustalenie zasad dostępu do nagrań ( i ich przechowywania) – w tym też ustalenie, kto będzie nadawał upoważnienia do przetwarzania danych osobowych pracownikom ochrony. Jest to szczególnie istotne zważywszy na częstą rotację pracowników ochrony fizycznej w firmach świadczących tego typu usługi.
Należy ustalić maksymalny czas archiwizacji nagrań z monitoringu i miejsce przechowywania nośników zawierających nagrania.
Istotną kwestią jest również ustalenie, jak długo nagrania z monitoringu mają być przechowywane (archiwizowane). W tej kwestii konkretnych wytycznych prawnych brak. Przyjmuje się jednak, że nagrania z kamer powinno się przechowywać nie dłużej niż ok. 30-60 dni. Następnie powinny być one usuwane lub nadpisywane przez nagrania z kolejnych dni.
Ważne jest także ustalenie, na jakich nośnikach ( np. płyty CD/DVD, dyski twarde komputerów, pamięci USB etc.) będą zapisywane nagrania oraz gdzie fizycznie będą przechowywane. Dostęp do nośników z nagraniami powinien być możliwy jedynie dla osób posiadających upoważnienie do przetwarzania danych. Oznacza to konieczność przechowywania nośników w zamkniętych pomieszczeniach, a w przypadku wykorzystywania ich poza siedzibą spółdzielni, nośniki, takie jak dyski twarde komputerów (np. laptopów) lub pamięci USB, powinny być dodatkowo zabezpieczone programem szyfrującym.
Osoby, które znajdują się w obszarze monitorowanym muszą mieć tego świadomość.
W sytuacji wykorzystywania monitoringu wizyjnego w obszarach publicznych zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe niezwykle istotne jest zapewnienie, by osoby znajdujące się w obszarze monitorowanym miały tego świadomość. W tym celu absolutnym minimum jest wprowadzenie oznaczeń graficznych w punktach granicznych obszaru monitorowanego (np. przy bramach wejściowych) informujących, że na danym terenie prowadzony jest nadzór za pomocą kamer. Powinna być również przekazywana informacja o podmiocie prowadzącym nadzór oraz celu stosowania kamer (np. w postaci tabliczki informacyjnej).
Nagrania z monitoringu mogą stanowić zbiór danych osobowych.
Wątpliwości może budzić to, czy dane osobowe zawarte w nagraniach z monitoringu wizyjnego stanowią odrębny zbiór danych osobowych. Tu kluczowa jest definicja „zbioru danych” zawarta w ustawie o ochronie danych osobowych. Zgodnie z jej treścią za „zbiór” uznaje się każdy posiadający strukturę zestaw danych ( o charakterze osobowym), który jest dostępny według określonych kryteriów. W przypadku monitoringu wizyjnego należy pamiętać, że w rzeczywistości każde nagranie posiada pewną „uporządkowaną” strukturę – stanowi bowiem rejestr zachodzących po sobie sekwencji zdarzeń, które miały miejsce w określonym czasie nagrania. Oznacza to więc, że o ile nagrania te zawierać będą dane osobowe, będziemy mieli do czynienia ze zbiorem danych monitoringu wizyjnego ( rozumianym jako zbiór nagrań zawierających dane osobowe).
W przypadku, gdy spółdzielnia mieszkaniowa dysponuje zbiorem danych monitoringu wizyjnego, dodatkowym obowiązkiem, jaki należy dopełnić, jest zgłoszenie tego zbioru do rejestru zbiorów danych prowadzonego przez Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zgłoszenie zbioru do rejestracji odbywa się na zasadach określonych w art. 40 i nast. ustawy o ochronie danych osobowych; do tego celu może być również wykorzystany formularz elektroniczny dostępny pod adresem https://egiodo.giodo.gov.pl.
Warto pamiętać, że z obowiązku zgłoszenia zbioru monitoringu do rejestru GIODO zwolnione będą te spółdzielnie mieszkaniowe, które wyznaczyły Administratorów Bezpieczeństwa Informacji, a następnie ten fakt zgłosiły do GIODO. Zgodnie bowiem z treścią art. 43 ust. 1a ustawy obowiązkowi rejestracji zbiorów danych osobowych, z wyjątkiem zbiorów zawierających tzw. dane wrażliwe ( o których mowa w art. 27 ust. 1), nie podlega administrator danych, który powołał Administratora Bezpieczeństwa Informacji i zgłosił go Generalnemu Inspektorowi do rejestracji.
Należy zaznaczyć, że zbiór monitoringu nie powinien zawierać jakichkolwiek danych wrażliwych ( określonych w art. 27 ustawy), a więc w przypadku, gdy jest prawidłowo prowadzony oraz spółdzielnia powołała Administratora Bezpieczeństwa Informacji i zgłosiła ten fakt do GIODO, zbiór ten będzie zwolniony z obowiązku zgłoszenia do rejestracji w rejestrze zbiorów danych. W takim wypadku zbiór ten powinien jedynie zostać opisany w rejestrze zbiorów prowadzonym przez samego Administratora Bezpieczeństwa Informacji.
Ale czy Pan/ Pani nie rozumie, że kiedy Kowalski zobaczył ten fragment o zdradzających mężach i zdradzanych żonach, to dalej już nic do niego nie dociera?
Wg najnowszych badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Alternatywnych działających przy Stowarzyszeniu Ludzi Stroniących od Szkoły wynika, że aż siedemnaście osób z badanej grupy dziesięcioosobowej, potwierdza, że Pan Jakub Wezgraj to ta sama osoba co Burmistrz Trzaskowski.
Żeby przekonania tego krzykacza miały jeszcze choć odrobinę sensu. Choć odrobinę. Tyci, tyci. Tymczasem, na te 4 kadencje chyba raz, może dwa coś miało zaledwie znamiona sensu. Podkreślam: ZALEDWIE ZNAMIONA. I to jest dramat. Że są jednak wyborcy, którzy nA te krzyki się nabierają i uważają, że te krzyki to walka o ich prawa i ich lepsze jutro.
Zaryzykuję twierdzenie, że Radny Kowalski skrupulatnie śledzi to forum. Nie można wykluczyć, że może nawet sam tu pisuje. Powiem więcej. Jakiś czas temu na tym forum ktoś podpisywał się ,,odważnie”,, Jarosław Kowalski”. Rzecz jasna ,,na oko”, nawet na tzw. oko Kowala oraz bez dowodów w postaci ,,monitoringu z placu zabaw”, nie sposób ocenić, czy to był faktycznie Radny Kowalski. Ale forumowicz ,,Jarosław Kowalski” wstawiał jak mantrę to charakterystyczne PRZEPRASZAM… Może więc jednak faktycznie był to Radny Kowalski. Wobec powyższego, zadam Radnemu Kowalskiemu pytanie:
Czym Radny Kowalski może pochwalić się jako radny? Nie liczymy oczywiście jego kontrowersyjnych ,, występów” na sesjach oraz niehonorowego i ośmieszającego Dobre Miasto telefonu do telewizji.
Czym Radny Kowalski może pochwalić się jako radny? Czy Radny Kowalski ma odwagę odpowiedzieć?
Jeśli wszakże nie doczekamy się odpowiedzi, niech każdy odpowie sam sobie. Wystarczy porównać ,, wyczyny” Radnego Kowalskiego z efektami pracy Radnego Łańki.
——- https://twitter.com/asystentsoltysa
0. Osobiście poskarżył się dla prezesa, że nie może wygrać wyborów na Burmistrza. Wcześniej obraził się na wyborców i spakował zabawki, lecz po zjedzeniu porannej porcji Corn Flakes zapomniał co wcześniej wszem obwieścił i z nową dawką energii ruszył do boju o wygaszenie przydrożnych latarni.
1. Był niezłomny i nie ujawnił nazwiska tajemniczego projektanta mostków i pomostków, który zawsze i wszędzie zaprojektuje za pół ceny a do tego lepiej i fachowiej.
2. Zmobilizował zdrowy rozsądek swoich sąsiadów z Orła Białego. Mieszkańcy odmówili poparcia jego projektu pt. „Mała Krysia, kredki Waci a społeczeństwo płaci”. Jedna ze wspólnot już wykonała „za swoje” w ładnym stylu termomodernizację budynku a inne jak głosi Famik chcą iść jej śladem.
3. Łyknął jak przysłowiowy pelikan przedwojenny pomysł zalania Łyną terenu za kolegiatą i żadne argumenty nie są w stanie przekonać jego nieomylności, że czarne jest czarne. Nawet przedwojenni Niemcy zrozumieli, że śniegu nie maluje się czarną farbą ale on wie lepiej i nie będzie mu tu jakiś opowiadał czegoś.
4. Jest prawdopodobnie jedynym kandydatem na stanowisko burmistrza, który nigdy i nigdzie (nawet w sklepiku szkolnym)nie sprawował żadnych funkcji kierowniczych, choć bliżej mu już do emerytury niż do matury.
5. Postawił garbaty punkt na mapie świata. Jego dzieło Pomnik-Fontanna to coś na wzór – ni pies ni wydra, chętnie by odleciał tylko ukradli mu skrzydła.
Jednak najważniejszym jego osiągnięciem (moim skromnym zdaniem) jest wykonanie podwaliny pod wiekopomny pomysł –
„PLANDEKA i długo, długo nic”.
Gdy Cię brzydkie budy męczą,
ogniem byś powalczył z tęczą,
gdy zalewskie żrą komary,
tak, że w gwizdku brak Ci pary.
Nie trać wiary, nie bądź głupi
nowy burmistrz Ci ją kupi.
Rewelacyjne podsumowanie 16-tu (słownie: szesnastu!) lat kadencji radnego. Trafione w punkt. Zastanawia mnie tylko punkt 2. Naniosłabym niewielkie poprawki. Otóż… wydaje mi się, że kredki nie były Waci, a koleżanki. No wiesz, tej (bez)radnej Izy 🙂
Zalewski wstydu oszczędź- nie kandyduj więcej. Niech śródmieście się otrząśnie i od władzy odciągnie. 16 lat po 1000 zł. Dom można kupić! Tylko czy te zasługi aż tyle warte?
Niech ktoś nie wplątuje monitoringu miejskiego w swoje problemy rodzinne. Macha tym paluchem, paluchem wskazuje jak byk. Każdy wie co za mąż i z kim. Po huj drążyć temat?
Napisz komentarz. Przypominamy o zachowaniu kultury w pisaniu komentarzy. Nikt nie jest anonimowy w internecie. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy bez podania przyczyny, zwłaszcza obraźliwych. Anuluj odpowiedź
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie.AkceptujęOpuść stronęSzczegóły
Polityka prywatności i plików cookies
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
Masakra! Prawdziwa masakra! Niektórzy ludzie to nawet kogoś nazywają ,,najlepiej wykształconym człowiekiem”. Z pełnym szacunkiem, ale niektórych ludzi to jednak fantazja ponosi, oj ponosi. Chyba po tych zamachach i atakach terrorystycznych. Hahaha!!!
Przejrzyj fejsbukowy profil tej paniusi co to twierdzi, że JK jest najlepiej wykształconym człowiekiem w mieście. Po trzeźwemu to ona tego nie pisała na pewno. Jest tak samo żenująca jak jej ulubieniec. Na radną ją.
Nikt na poziomie na tego człowieka nie zagłosuje.
Gdzie mozna zobaczyc cała sesję ?
tutaj https://dobremiasto24.pl/43494,2017,05,27,xl-a-sesja-rady-miejskiej-w-dobrym-miescie-odbyla-sie-25-maja-2017-dobremiasto
POLECAM ZAPOZNAĆ SIĘ Z PONIŻSZYM ARTYKUŁEM,
PO PIERWSZYCH KILKU ZDANIACH OKAŻE SIĘ ZE SŁOWA KTÓRE RADNY KOWALSKI PRÓBUJE PRZYPISAĆ PRACOWNIKOM URZĘDU BĄDŹ BURMISTRZOWI NALEŻĄ DO PANA JAKUBA WEZGRAJA – RADCY PRAWNEGO W DZIEDZINIE OCHRONY DANYCH OSOBOWYCH!
Monitoring wizyjny na osiedlu – czyli jak zadbać o bezpieczeństwo i nie naruszać prywatności mieszkańców
16 VI 2016, 11:24:00
Presja społeczna i oczekiwania mieszkańców związane z montowaniem kamer w zasobach zarządzanych przez spółdzielnie od wielu lat jest duża. Z drugiej strony ci sami mieszkańcy coraz częściej zgłaszają uwagi odnośnie sposobu wykorzystywania nagrań z wideomonitoringu.
Zdarzają się również zarządy spółdzielni, które znajdują nowe „kreatywne” zastosowania dla monitoringu wizyjnego. To wszystko powoduje, że co roku powraca pytanie, w jaki sposób można pogodzić potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa z ochroną prywatności mieszkańców. Uwagi w tym zakresie coraz częściej zgłasza także Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO).
Obraz z kamer osiedlowego monitoringu w kablówce.
Na ciekawy pomysł związany ze stosowaniem monitoringu wizyjnego wpadł w 2014r. jeden z prezesów spółdzielni. Zdecydował, że obraz z kamer zamieszczonych na placu zabaw zarządzanych przez spółdzielnię będzie emitowany „na żywo” na jednym z kanałów osiedlowej telewizji kablowej. Jak później tłumaczył, chodziło przede wszystkim o to, by ułatwić rodzicom nadzór nad dziećmi bawiącymi się na placach zabaw. Okazało się jednak, że części rodziców ten pomysł się nie spodobał. Paradoksalnie, obawiali się o bezpieczeństwo swoich dzieci – nie mieli bowiem pewności, kto w danej chwili dzięki telewizji kablowej ma możliwość je obserwować i widzieć, kiedy dziecko pozostaje chwilowo bez opieki. Okazało się również, że obraz z kamer pozwolił „odkryć” całemu osiedlu przypadki powstawania nowych znajomości rodziców zawiązywane na placach zabaw. To z kolei nie spodobało się kilku żonom, które wysyłając swych mężów z dziećmi na plac zabaw, nie spodziewając się, że sprzyja to rozbiciu ich związków.
Jakkolwiek interpretować te sytuacje, nie można się nie zgodzić z twierdzeniem, że w obu przypadkach działania spółdzielni umożliwiły nieuprawnioną ingerencję w prywatność mieszkańców. Na takim stanowisku stanął również GIODO, który interweniował w tej sprawie.
Obraz z monitoringu wizyjnego może zawierać dane osobowe.
Co ciekawe, sprawa przywołana powyżej nie należy do odosobnionych. Niemniej jednak zazwyczaj spółdzielnie ograniczają się do tworzenia zapisów z wideomonitoringu w ramach własnych zasobów. Należy wówczas pamiętać, że w przypadku zapisywania obrazu z monitoringu wizyjnego bardzo często zarejestrowany obraz zawierać będzie sylwetki osób, a także ich wizerunki, które bez większego problemu będzie można przypisać do konkretnej osoby. W takim wypadku będzie więc możliwa identyfikacja ( „rozpoznanie”) konkretnej osoby fizycznej na podstawie nagrań z wideomonitoringu. I tu zastosowanie mieć będą przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych.
Dostęp do nagrań z wideomonitoringu powinien być ograniczony i nadzorowany.
Jeżeli rejestrowany obraz z kamer zwiera dane osobowe ( np. wizerunki osób fizycznych), dostęp do nagrań powinien być ograniczony. W takim wypadku art. 37 ustawy o ochronie danych osobowych wymaga, by dostęp do tego typu nagrań miały wyłącznie osoby, które uzyskały od spółdzielni upoważnienie do przetwarzania danych.
Wymagane jest również prowadzenie ewidencji wydanych upoważnień do przetwarzania danych osobowych – zgodnie z treścią art. 39 ust. 1 ustawy powinna ona zawierać co najmniej: imię i nazwisko osoby upoważnionej, datę i zakres nadanego upoważnienia ( a w przyszłości również datę ustania upoważnienia, jeśli konkretna osoba nie będzie już uzyskiwała dostępu do danych), identyfikator, jakim posługuje się dana osoba w systemie informatycznym ( jeżeli do rejestrowania obrazu z kamery jest wykorzystywany system informatyczny). Osoby dopuszczone do przetwarzania danych osobowych powinny być objęte szkoleniem mającym na celu przygotowanie do bezpiecznego wykorzystywania zapisów monitoringu, w tym powinny być zapoznane z zasadami bezpiecznego przeglądu, zabezpieczania, kopiowania czy też udostępniania danych zawartych w nagraniach.
Szczególną uwagę należy zwrócić na przypadki, w których do zapisów z kamer uzyskują dostęp osoby niezatrudnione w spółdzielni. Najczęściej dzieje się tak w przypadku, gdy na co dzień wideonadzorem zajmują się pracownicy firm ochrony fizycznej, z którymi spółdzielnie zawarły stosowne umowy ( bardzo często w takich przypadkach pracownicy tych firm mają również dostęp do nagrań z kamer). W takim wypadku umowy zawierane z tego typu firmami powinny zawierać zapisy związane z powierzeniem do przetwarzania danych osobowych zawartych w zapisach z kamer.
Zgodnie z wymaganiami art. 31 ustawy o ochronie danych osobowych spółdzielnia mieszkaniowa powinna w umowie co najmniej określić cel i zakres powierzanych firmie ochroniarskiej danych osobowych ( np. zakres powierzonych danych – wizerunku osób zapisanych w nagraniach, cel powierzenia – umożliwienie firmie ochrony fizycznej prowadzenie nadzoru za pomocą nagrań z kamer). Bardzo istotne jest również w takim wypadku zobowiązanie firmy ochrony fizycznej do prawidłowego przygotowania swoich pracowników, którzy będą uzyskiwali dostęp do nagrań, jak również ustalenie zasad dostępu do nagrań ( i ich przechowywania) – w tym też ustalenie, kto będzie nadawał upoważnienia do przetwarzania danych osobowych pracownikom ochrony. Jest to szczególnie istotne zważywszy na częstą rotację pracowników ochrony fizycznej w firmach świadczących tego typu usługi.
Należy ustalić maksymalny czas archiwizacji nagrań z monitoringu i miejsce przechowywania nośników zawierających nagrania.
Istotną kwestią jest również ustalenie, jak długo nagrania z monitoringu mają być przechowywane (archiwizowane). W tej kwestii konkretnych wytycznych prawnych brak. Przyjmuje się jednak, że nagrania z kamer powinno się przechowywać nie dłużej niż ok. 30-60 dni. Następnie powinny być one usuwane lub nadpisywane przez nagrania z kolejnych dni.
Ważne jest także ustalenie, na jakich nośnikach ( np. płyty CD/DVD, dyski twarde komputerów, pamięci USB etc.) będą zapisywane nagrania oraz gdzie fizycznie będą przechowywane. Dostęp do nośników z nagraniami powinien być możliwy jedynie dla osób posiadających upoważnienie do przetwarzania danych. Oznacza to konieczność przechowywania nośników w zamkniętych pomieszczeniach, a w przypadku wykorzystywania ich poza siedzibą spółdzielni, nośniki, takie jak dyski twarde komputerów (np. laptopów) lub pamięci USB, powinny być dodatkowo zabezpieczone programem szyfrującym.
Osoby, które znajdują się w obszarze monitorowanym muszą mieć tego świadomość.
W sytuacji wykorzystywania monitoringu wizyjnego w obszarach publicznych zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe niezwykle istotne jest zapewnienie, by osoby znajdujące się w obszarze monitorowanym miały tego świadomość. W tym celu absolutnym minimum jest wprowadzenie oznaczeń graficznych w punktach granicznych obszaru monitorowanego (np. przy bramach wejściowych) informujących, że na danym terenie prowadzony jest nadzór za pomocą kamer. Powinna być również przekazywana informacja o podmiocie prowadzącym nadzór oraz celu stosowania kamer (np. w postaci tabliczki informacyjnej).
Nagrania z monitoringu mogą stanowić zbiór danych osobowych.
Wątpliwości może budzić to, czy dane osobowe zawarte w nagraniach z monitoringu wizyjnego stanowią odrębny zbiór danych osobowych. Tu kluczowa jest definicja „zbioru danych” zawarta w ustawie o ochronie danych osobowych. Zgodnie z jej treścią za „zbiór” uznaje się każdy posiadający strukturę zestaw danych ( o charakterze osobowym), który jest dostępny według określonych kryteriów. W przypadku monitoringu wizyjnego należy pamiętać, że w rzeczywistości każde nagranie posiada pewną „uporządkowaną” strukturę – stanowi bowiem rejestr zachodzących po sobie sekwencji zdarzeń, które miały miejsce w określonym czasie nagrania. Oznacza to więc, że o ile nagrania te zawierać będą dane osobowe, będziemy mieli do czynienia ze zbiorem danych monitoringu wizyjnego ( rozumianym jako zbiór nagrań zawierających dane osobowe).
W przypadku, gdy spółdzielnia mieszkaniowa dysponuje zbiorem danych monitoringu wizyjnego, dodatkowym obowiązkiem, jaki należy dopełnić, jest zgłoszenie tego zbioru do rejestru zbiorów danych prowadzonego przez Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zgłoszenie zbioru do rejestracji odbywa się na zasadach określonych w art. 40 i nast. ustawy o ochronie danych osobowych; do tego celu może być również wykorzystany formularz elektroniczny dostępny pod adresem https://egiodo.giodo.gov.pl.
Warto pamiętać, że z obowiązku zgłoszenia zbioru monitoringu do rejestru GIODO zwolnione będą te spółdzielnie mieszkaniowe, które wyznaczyły Administratorów Bezpieczeństwa Informacji, a następnie ten fakt zgłosiły do GIODO. Zgodnie bowiem z treścią art. 43 ust. 1a ustawy obowiązkowi rejestracji zbiorów danych osobowych, z wyjątkiem zbiorów zawierających tzw. dane wrażliwe ( o których mowa w art. 27 ust. 1), nie podlega administrator danych, który powołał Administratora Bezpieczeństwa Informacji i zgłosił go Generalnemu Inspektorowi do rejestracji.
Należy zaznaczyć, że zbiór monitoringu nie powinien zawierać jakichkolwiek danych wrażliwych ( określonych w art. 27 ustawy), a więc w przypadku, gdy jest prawidłowo prowadzony oraz spółdzielnia powołała Administratora Bezpieczeństwa Informacji i zgłosiła ten fakt do GIODO, zbiór ten będzie zwolniony z obowiązku zgłoszenia do rejestracji w rejestrze zbiorów danych. W takim wypadku zbiór ten powinien jedynie zostać opisany w rejestrze zbiorów prowadzonym przez samego Administratora Bezpieczeństwa Informacji.
Jakub Wezgraj, radca prawny
ekspert prawny w dziedzinie
ochrony danych osobowych.
Źródło: „Domy Spółdzielcze” Nr 5/2016
http://www.sm-gniezno.pl/go.live.php/PL-H501/aktualnosci/2409/monitoring-wizyjny-na-osiedlu—czyli-jak-zadbac-o-bezpieczenstwo-i-nie-naruszac-prywatnosci-mieszkancow.html
Ale czy Pan/ Pani nie rozumie, że kiedy Kowalski zobaczył ten fragment o zdradzających mężach i zdradzanych żonach, to dalej już nic do niego nie dociera?
Wg najnowszych badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Alternatywnych działających przy Stowarzyszeniu Ludzi Stroniących od Szkoły wynika, że aż siedemnaście osób z badanej grupy dziesięcioosobowej, potwierdza, że Pan Jakub Wezgraj to ta sama osoba co Burmistrz Trzaskowski.
Pewny zawsze swoich racji,
Głos podnosi do tonacji,
Niemożliwej do słuchania.
W barwie nie do przyswajania.
Sam nie zważa też nikogo.
Wierny swoim monologom,
Przekonany ponad miarę,
Że ma rację ciągle, stale.
Pcha się co dzień przed kamerę.
Media w ogóle jego celem.
Walczy on o przekonania,
O to byś był jego zdania…
Żeby przekonania tego krzykacza miały jeszcze choć odrobinę sensu. Choć odrobinę. Tyci, tyci. Tymczasem, na te 4 kadencje chyba raz, może dwa coś miało zaledwie znamiona sensu. Podkreślam: ZALEDWIE ZNAMIONA. I to jest dramat. Że są jednak wyborcy, którzy nA te krzyki się nabierają i uważają, że te krzyki to walka o ich prawa i ich lepsze jutro.
https://youtu.be/TLn4rdzwT6I
Kowalski to niech swoją żoną się zajmuje a nie cudzymi żonami.
Zaryzykuję twierdzenie, że Radny Kowalski skrupulatnie śledzi to forum. Nie można wykluczyć, że może nawet sam tu pisuje. Powiem więcej. Jakiś czas temu na tym forum ktoś podpisywał się ,,odważnie”,, Jarosław Kowalski”. Rzecz jasna ,,na oko”, nawet na tzw. oko Kowala oraz bez dowodów w postaci ,,monitoringu z placu zabaw”, nie sposób ocenić, czy to był faktycznie Radny Kowalski. Ale forumowicz ,,Jarosław Kowalski” wstawiał jak mantrę to charakterystyczne PRZEPRASZAM… Może więc jednak faktycznie był to Radny Kowalski. Wobec powyższego, zadam Radnemu Kowalskiemu pytanie:
Czym Radny Kowalski może pochwalić się jako radny? Nie liczymy oczywiście jego kontrowersyjnych ,, występów” na sesjach oraz niehonorowego i ośmieszającego Dobre Miasto telefonu do telewizji.
Czym Radny Kowalski może pochwalić się jako radny? Czy Radny Kowalski ma odwagę odpowiedzieć?
Jeśli wszakże nie doczekamy się odpowiedzi, niech każdy odpowie sam sobie. Wystarczy porównać ,, wyczyny” Radnego Kowalskiego z efektami pracy Radnego Łańki.
——-
https://twitter.com/asystentsoltysa
Radny ma czym się chwalić!!!
0. Osobiście poskarżył się dla prezesa, że nie może wygrać wyborów na Burmistrza. Wcześniej obraził się na wyborców i spakował zabawki, lecz po zjedzeniu porannej porcji Corn Flakes zapomniał co wcześniej wszem obwieścił i z nową dawką energii ruszył do boju o wygaszenie przydrożnych latarni.
1. Był niezłomny i nie ujawnił nazwiska tajemniczego projektanta mostków i pomostków, który zawsze i wszędzie zaprojektuje za pół ceny a do tego lepiej i fachowiej.
2. Zmobilizował zdrowy rozsądek swoich sąsiadów z Orła Białego. Mieszkańcy odmówili poparcia jego projektu pt. „Mała Krysia, kredki Waci a społeczeństwo płaci”. Jedna ze wspólnot już wykonała „za swoje” w ładnym stylu termomodernizację budynku a inne jak głosi Famik chcą iść jej śladem.
3. Łyknął jak przysłowiowy pelikan przedwojenny pomysł zalania Łyną terenu za kolegiatą i żadne argumenty nie są w stanie przekonać jego nieomylności, że czarne jest czarne. Nawet przedwojenni Niemcy zrozumieli, że śniegu nie maluje się czarną farbą ale on wie lepiej i nie będzie mu tu jakiś opowiadał czegoś.
4. Jest prawdopodobnie jedynym kandydatem na stanowisko burmistrza, który nigdy i nigdzie (nawet w sklepiku szkolnym)nie sprawował żadnych funkcji kierowniczych, choć bliżej mu już do emerytury niż do matury.
5. Postawił garbaty punkt na mapie świata. Jego dzieło Pomnik-Fontanna to coś na wzór – ni pies ni wydra, chętnie by odleciał tylko ukradli mu skrzydła.
Jednak najważniejszym jego osiągnięciem (moim skromnym zdaniem) jest wykonanie podwaliny pod wiekopomny pomysł –
„PLANDEKA i długo, długo nic”.
Gdy Cię brzydkie budy męczą,
ogniem byś powalczył z tęczą,
gdy zalewskie żrą komary,
tak, że w gwizdku brak Ci pary.
Nie trać wiary, nie bądź głupi
nowy burmistrz Ci ją kupi.
piepszenie kotka za pomoca mlotka ale jak kogos zazdrosc ogarnia to farmazony wymaluje. heheheheh
Zazdrość? O cóż to? Basia jedynie dokonała genialnej diagnozy ,,żałosnych osiągnięć” Kowala.
A nie Kasia? Buehehe!
Rewelacyjne podsumowanie 16-tu (słownie: szesnastu!) lat kadencji radnego. Trafione w punkt. Zastanawia mnie tylko punkt 2. Naniosłabym niewielkie poprawki. Otóż… wydaje mi się, że kredki nie były Waci, a koleżanki. No wiesz, tej (bez)radnej Izy 🙂
Zalewski wstydu oszczędź- nie kandyduj więcej. Niech śródmieście się otrząśnie i od władzy odciągnie. 16 lat po 1000 zł. Dom można kupić! Tylko czy te zasługi aż tyle warte?
Niech ktoś nie wplątuje monitoringu miejskiego w swoje problemy rodzinne. Macha tym paluchem, paluchem wskazuje jak byk. Każdy wie co za mąż i z kim. Po huj drążyć temat?
Po ki huj ośmieszać nasze miasto znowu? Nawet Nasz Olsztyniak ten temat drąży na stronce.